Dwie karty SIM a aplikacje firmowe na Androidzie
Jeden telefon, dwie karty: służbowa i prywatna. Rozwiązanie wygodne i powszechne, dopóki nie trzeba na tym telefonie zainstalować czegoś firmowego.
Wtedy pojawia się pytanie, które warto zadać przed instalacją: czy ta aplikacja będzie reagować tylko na numer służbowy, czy na wszystko, co przychodzi.
Jak Android rozróżnia karty
Każda karta to osobna subskrypcja, z własnym identyfikatorem. System wie, na którą kartę przyszło połączenie, i potrafi to przekazać aplikacji.
Praktyka jest jednak mniej równa niż teoria. Sposób, w jaki informacja o karcie dociera do aplikacji przy połączeniu przychodzącym, zależy od wersji Androida i od nakładki producenta. Na części urządzeń dane są kompletne, na innych aplikacja dostaje sam numer bez informacji o karcie.
Wniosek praktyczny jest taki: obsługa dwóch kart to nie jest cecha, którą można założyć — to cecha, którą trzeba sprawdzić na konkretnym modelu. Jeżeli dostawca aplikacji deklaruje wsparcie dual SIM, poproś o test na Twoim telefonie przed zakupem.
Co realnie da się ustawić
Dobrze napisana aplikacja biznesowa powinna pozwalać na ograniczenie działania do wybranej karty. Efekt:
- telefon od klienta na numer służbowy uruchamia aplikację i pokazuje dane,
- telefon od żony na numer prywatny nie uruchamia niczego,
- prywatne numery nie trafiają do żadnego zapytania ani żadnego logu.
Ten trzeci punkt jest ważniejszy, niż wygląda. Bez ograniczenia do karty służbowej każdy prywatny numer, który zadzwoni, zostanie wysłany do firmowego systemu — i tam prawdopodobnie zapisany w dzienniku. Powstaje zbiór danych o prywatnych kontaktach pracownika, którego nikt nie planował.
Alternatywa: profil służbowy
Android ma osobny mechanizm — work profile. Aplikacje firmowe działają w wydzielonym kontenerze, z własnymi danymi, oddzielone od części prywatnej. Firma zarządza tylko swoją częścią i tylko ją może wyczyścić.
Zalety są realne: czysty rozdział danych, zdalne usunięcie części firmowej bez ruszania prywatnej, jasna granica przy odejściu pracownika.
Koszty też:
- wymaga systemu MDM do zarządzania — czyli osobnej usługi i osobnego kosztu,
- część funkcji telefonicznych działa w profilu inaczej i trzeba to przetestować, a nie założyć,
- przy pięciu telefonach nakład wdrożenia bywa większy niż korzyść.
Sensowny próg to kilkanaście urządzeń i sytuacja, w której na telefonach są dane, których wyciek naprawdę boli. Przy trzech telefonach w rodzinnej firmie wystarczy ograniczenie do karty służbowej.
Gdzie kończy się prawo pracodawcy
Rzecz, o którą się potyka najwięcej firm.
Telefon służbowy — pracodawca może określić, co jest na nim zainstalowane. Nadal jednak nie może monitorować prywatnej aktywności pracownika, nawet jeżeli ten korzysta z telefonu prywatnie za zgodą firmy. Zasady używania warto opisać w regulaminie, a nie ustalać przy okazji incydentu.
Telefon prywatny pracownika — to już zupełnie inna sytuacja. Instalacja aplikacji firmowej jest dobrowolna. Aplikacja, która przy okazji zbiera dane o prywatnych połączeniach, jest problemem niezależnie od zgody, bo zgoda pracownika wobec pracodawcy jest podstawą chwiejną — trudno mówić o dobrowolności w relacji podległości.
Jeżeli firma potrzebuje aplikacji na telefonie, uczciwiej jest dać telefon.
Zanim zainstalujesz cokolwiek firmowego
- Sprawdź na konkretnym modelu, czy aplikacja poprawnie rozpoznaje kartę, na którą przyszło połączenie.
- Ogranicz działanie do karty służbowej, jeżeli telefon ma dwie.
- Sprawdź, co dokładnie trafia do logu po stronie firmy — czy prywatne numery też.
- Przy prywatnym telefonie pracownika: albo profil służbowy, albo w ogóle.
- Zapisz zasady w regulaminie, zanim będą potrzebne.
Punkt trzeci jest tym, o który najrzadziej ktoś pyta, a najczęściej wychodzi później — przy pierwszym wniosku pracownika o dostęp do jego danych.
Sam pilnowałem tego, robiąc CallerPeeka: aplikacja rozpoznaje połączenia na obu kartach, ale w ustawieniach można ją ograniczyć do jednej — wtedy prywatne numery w ogóle nie trafiają do zapytania. CallerPeeka napisałem sam i sprzedaję go przez consaltex.pl.