Pracownik odchodzi z telefonem służbowym - co odciąć i w jakiej kolejności
Wypowiedzenie złożone, ostatni dzień ustalony, telefon oddany. I zwykle na tym się kończy, bo telefon leży w szufladzie, więc sprawa wygląda na zamkniętą.
Nie jest.
Co ten telefon miał
Nie chodzi o sam sprzęt. Chodzi o dostępy, które przez lata na nim narastały i o których nikt nie prowadził listy:
- poczta służbowa,
- panel sklepu,
- konto w hurtowni,
- aplikacja pokazująca dane klientów,
- zapisane hasła w przeglądarce,
- dostęp do firmowego dysku,
- SMS-y z kodami autoryzacyjnymi.
Ostatni punkt bywa najgorszy, bo numer często zostaje przy pracowniku, kiedy przenosi go do siebie.
Kolejność odcinania
Nie alfabetycznie i nie „jak przyjdzie informatyk". Od tego, co boli najbardziej.
- Poczta. Zmień hasło i wyloguj wszystkie sesje. Sama zmiana hasła nie kończy sesji już otwartych — trzeba to zrobić osobno.
- Panel sklepu i systemy z danymi klientów. Konto do wyłączenia, nie do skasowania — skasowane zabiera ze sobą historię, kto co robił.
- Aplikacje na telefonie mające dostęp do bazy. Tu sprawdź, czy da się odciąć to jedno urządzenie, czy trzeba zmieniać hasło wszystkim.
- Konta zewnętrzne — hurtownie, kurierzy, bank. Zwykle o nich zapominamy, bo używał ich tylko on.
- Numer telefonu. Ustal, czy zostaje w firmie. Jeżeli tak, przenieś go, zanim pracownik wyjdzie, a nie miesiąc później.
Punkt trzeci jest testem, który warto zrobić dziś
Weź dowolną aplikację firmową na telefonach zespołu i zadaj sobie jedno pytanie: czy potrafię odciąć jeden telefon, nie ruszając pozostałych?
Jeżeli odpowiedź brzmi „trzeba zmienić hasło wszystkim", to znaczy, że wszyscy mają to samo hasło. A z tego wynika rzecz, którą widzę w większości firm: tego hasła nikt nigdy nie zmienił, bo za każdym razem oznaczałoby to obejście wszystkich telefonów. Zostaje więc na sprzęcie ludzi, którzy odeszli dwa lata temu.
Drugie pytanie: czy wiem, kto z czego korzystał? Przy wspólnym haśle w dzienniku widać, że ktoś wszedł. Nie widać kto.
Zanim to się wydarzy
- lista dostępów przy każdym stanowisku, aktualizowana przy zmianie zakresu obowiązków,
- osobne konto i osobny dostęp dla każdej osoby, nigdy wspólne,
- przy wydaniu telefonu zapis, co na nim skonfigurowano,
- odcięcie dostępów jako punkt w procedurze odejścia, obok zdania sprzętu.
To nudne i dlatego nikt tego nie robi. Kwadrans przy zatrudnianiu oszczędza dzień przy odejściu i cały problem przy odejściu w złej atmosferze.
W CallerPeeku każdy telefon ma własny dostęp, więc odcięcie jednego pracownika to jedno kliknięcie i pozostałe telefony pracują dalej. CallerPeeka napisałem sam i sprzedaję go przez consaltex.pl.