Szukaj wirusa na stronie
Narzędzie pobiera podany adres tak, jak zrobiłaby to przeglądarka w telefonie z Androidem, i pokazuje, co serwer odpowiada: kod HTTP, czas odpowiedzi, tytuł strony oraz całą ścieżkę przekierowań razem z adresami IP kolejnych hostów.
Po co? Najczęstszy objaw włamania na stronę WWW to podmieniony .htaccess albo
doklejony kod w szablonie, który zwykłemu odwiedzającemu pokazuje normalną treść, a użytkownika
telefonu wysyła gdzie indziej. Z komputera nic nie widać. Tutaj widać, bo pytanie idzie
z mobilnym User-Agentem.
Jednym z warunków, jaki sprawdzam, jest stara sygnatura z 2014 roku: przekierowanie na
load-app.org, którym infekowane były wtedy serwery PHP. Ta kampania dawno wygasła,
więc traktuję ją jako jeden z sygnałów, a nie jako sens narzędzia.
To nie jest antywirus. Nie skanuję plików na Twoim serwerze i nie rozpoznaję złośliwego kodu. Sprawdzam wyłącznie zachowanie strony wobec przeglądarki mobilnej. Brak ostrzeżenia nie znaczy, że strona jest czysta - znaczy tylko, że nie przekierowuje.
Zobacz również
- Jak sprawdzić certyfikat SSL strony i serwera pocztowego
- Jaki jest mój adres IP i dlaczego 192.168.1.10 to zła odpowiedź
- Jak sprawdzić, czy w KSeF pojawiła się nowa faktura
- Prawy przycisk myszy → „Podpisz” → proCertum SmartSign przechodzi do C:\Windows\System32 zamiast otworzyć wybrany plik
- Eksplorator Windows przestał działać, dodatkowo pojawił się błąd "-1023 (0xfffffc01) podczas otwierania pliku dziennika C:\WINDOWS\...Local\TileDataLayer\Database\EDB.log"
- Problem z opóźnionym pobieraniem nowych wiadomości przez IMAP