
Opis
Coraz powszechniejsze staje się poczucie zmierzchu pewnego ładu instytucjonalnego, spajającego nas jako społeczeństwo i podtrzymującego wspólne imaginarium niezbędne w życiu każdej wspólnoty. Obecnie świat jawi się jako zbyt skomplikowany, żeby potrafiły go uporządkować ramy - również instytucjonalne - starych koncepcji, a jednocześnie dopiero po omacku wykuwamy w ich miejsce nowe idee. Tkwimy w międzyepoce, w swoistym interregnum - w tym numerze "Więzi" podejmujemy niełatwą próbę opowiedzenia tego stanu.