Opis
Zapraszam czytelników do lektury kolejnej publikacji z cyklu Kulinarny Szlak Dawnego Białegostoku. Po „Kuchni Dawnego Białegostoku”, która traktowała o dwudziestoleciu międzywojennym, będzie to opracowanie związane z wiekami XVII i XVIII, czasami hetmana Jana Klemensa Branickiego i jego żony Iza- beli Branickiej z Poniatowskich. To nie tylko złote czasy Białe- gostoku, ale także ciekawy okres w historii kuchni polskiej. Kończy się napuszony i naszpikowany udziwnieniami barok, a na kulinar- ną arenę wkracza Oświecenie z nową kuchnią francuską. Wtedy też tworzą się pierwsze filary naszej kuchni narodowej, czego nie przegapił nasz wieszcz – okraszając „Pana Tadeusza” licznymi kulinarnymi perełkami. Jak wyglądała ta zmiana? Co jadano u Branickich na co dzień, a jak od święta? No i jak to było ze słynnymi staropolskimi bankietami? Dlatego też wprosimy się na imieniny Branickich i wzniesiemy kilka toastów za zdrowie Gryfity i jego małżonki. Będziemy towarzyszyć hetmanowi przy codziennych obowiązkach, podróżach i zakupach, a także wpadniemy na słynny Jarmark na Jana. Podczas wizyty w Wersalu Podlaskim nie omieszkamy sprawdzić zawartości hetmańskiej piwniczki. Nieco niedyskretnie zajrzymy za kulisy życia magnackiej rodziny. Zagościmy też na czwartkowym obiedzie u brata Izabeli, ostatniego króla Polski Stanisława Augusta Poniatowskiego. Przy okazji tych podróży obalimy kilka mitów i nieścisłości. Krótko mówiąc – poznamy prawdziwe życie mieszkańców pałacu. A wszystko to w otoczce smakowitych przepisów z czasów kuchni sarmackiej, barokowej i smakołyków królewskiego kucharza Paula Tremo.