Opis
Proza Jarosława Błahego jest burzliwa jak fermentujące wino, transowa jak bełkot orfickiej wyroczni i obrzydliwa jak mięso koźlęcia gotowanego w mleku matki. Czerpie ona energię z żywiołów dionizyjskich, chtonicznych, transgresywnych, ufając bardziej ciągłemu, niezniszczalnemu, żeńskiemu zoe niż autonomicznemu, autodestrukcyjnemu, męskiemu bios. Dla „zaklętego w szerszenim gnieździe” – piszącego siebie i o sobie – eseistyczna forma jest narzędziem samobójstwa dokonywanego na własnym ego. Wyszarpuje z siebie Błahy kawałki życiorysu, strzępy przeczytanych książek, powidoki dzieciństwa i snów, by ulepić z nich tekstowe, szerszenie gniazdo, na postrach dla zakłamanych i lękliwych, na pokusę dla szczerych i odważnych. W mrocznym wnętrzu tych – zrodzonych z nietzscheańskiego ducha – tekstów kryją się szalone, zakazane, stłumione namiętności i pragnienia. Jak dobrać się do tego gniazda? Nie wzywajmy straży ogniowej. Wystarczy skonsultować się z własnym Cieniem lub przed lekturą przeczytać ulotkę: „Kontestacja, prowokacja, dynamika, bezczelne wystawianie czytelnika na próbę, świadoma gra z odbiorcą, to jest mój żywioł, jeżeli czytelnik nie chce podjąć dialogu z żywą, pulsującą tkanką, to niech spada” – kurtuazyjnie zastrzega Błahy. Zatem: odwagi! Jacek Bielawa Spis treściAtak duszności Punkt wyjścia, czyli kadencja dochodzenia do brzegu przepaści Kompozycja z krwi, dymu i żelbetu Wkesonwstąpienie Powroty i nawroty Niebuszewa, czyli o poszukiwaniu straconego miejsca w odnalezionym czasie Malowany chłopczyk A1 Rh+ Anatomia perwersyjnej paranoi. Szatan urojony Histeria narcystyczna Złodzieje ciast. O utopii mentalnej Świnia pancerna Zapluty karzeł reakcji śni o średniowiecznych braciach Karamazow To są chuje, proszę księdza Trzoda chlewna i Miles Davis Być jak Jan Maria Euglena Zielona Być jak Warga. Łopatą i piórem Czarne teczki Wargi Szerszenie versus Pszczoły Pokłosie Wargi, czyli Królowa Szerszeni