Opis
To nie spoglądanie w okno świata. To defenestracja, chociaż tym razem – inaczej niż w wypadku swoich poprzednich tomów wierszy – Muszer jak gdyby się wahał. Jest nostalgiczny (gdy powraca do Rzepina, miasta swojego dzieciństwa), bywa również uważny i ostrożny (kiedy myśli o Hanowerze, mieście, które go przyjęło). Niezwykle rzadko – ale jednak – „poniemieckości” zdarza się w tych wierszach być łagodnym przezroczem, na którym rozpina się nieoczekiwany liryzm. Ostatecznie jednak piekło tak szczelne, jak „przy” Sartre’owskich „drzwiach zamkniętych” triumfuje, więc – wciąga nas z powrotem do siebie. I lądujemy (znowu) w jednym pokoju z diabłem smutku, tym, który Muszera prześladuje od lat, diabłem tak świetnych i przejmujących wierszy, jak "Piersi Ewy" lub "Kalafiory". Karol Samsel Spis treściZiemia Lubuska Przeszłość 18 kwietnia 1988 Poznanie Poniżej zera Wczoraj jeszcze Niedostatek światła Wagary O pewnym słońcu Zbiegowie w chwili Rozstanie Świt Że kładziesz rękę na jej brzuchu Dyptyk czterech kamieniczek z postacią Niewiary nasze Trzy kroki szczęścia Rozchodzimy się powoli Biała suknia Grawerunek Biała koszula z popeliny Wujek Kazek z siną nogą Babka w telewizorze Świąteczny poranek Mecz Tamta rzeka, Ilanka Niedersachsen Rozmowa Między Pelikanstraße a Spannhagengarten Nakamura wychodzi Duchy trzęsawisk Pytam Güntera Grassa 14.02.90. Ten czas pobiegnie dalej Pod zachodnim niebem Popołudnie Zielony chłopiec Wiatr Drzewo Trzcina i pies Kraina za północnym wiatrem Kawałek drewna Ławka 1 Ławka 2 Ławka 3 Gołębie cdn. Zapomniane wiersze Kamienie Odwiedziny Jedno z popołudni Odszkodowanie Herr Pisarz Hausmeister Jacek Jak niemiecki robotnik budowlany może popsuć komuś poranną kawę Wiosna List do Staśka List do Henryka Skutki nauki języka angielskiego O pierdoleniu Przeprosiny Ona, ona i tamta Uparciuch Jazda na mokro Piersi Ewy Poeta z parteru Kalafiory Wspomnienie o ojczyźnie Tradycja Katastrofa Wszystkie wasze dzienne sprawy Łamanie Pięknie jest tam od autora