Opis
To poezja powitań i pożegnań, ostatniego horyzontu, którego cień kładzie się na wszystkim, co nazywamy naszym, własnym. To opowieść o pojedynczym słowie wypływającym ze swojej macierzy, niosącym pogłos przodków i echo wszystkich, którym służyło. To wiersze przekonujące, że w momentach granicznych, w sytuacjach ostatecznych, być może tylko poezja mieści w sobie żal i tęsknotę, radość i rozpacz, życie i śmierć. Poezja Yvona Le Mena to również historia oka goniącego ku kolejnym widokom i twarzom. Godzi się na to, co można wypatrzeć u pór roku, co można zabrać na drogę od tych, którzy nie są nam obcy. Bohater, idąc, pyta: czy zerwany czas istnienia zszywa w całość moment śmierci? Czy umieranie jest koniecznością narodzin, czy możliwością życia? Wiersze prowadzą do ludzi, by wymienić słowo na zrozumienie, spojrzenie na czułość, uścisk dłoni na ciepło, czas na bycie. Tuż, i obok. Bartosz Suwiński Spis treściWYSPA NA ZIEMI Na brzegu Ogród Szafa Kaplica, 1 Kaplica, 3 Gazeta Cmentarz Brat mamy Fotel mojego dziadka W sklepiku Sąsiadka Wyspa moich rodziców Nieznani, ale nie obcy CIĘŻAR OBŁOKU Loguivy-de-la-Terre Mały wielki diabeł Hiroshige Vincent Van Gogh KRZYK WIELOKROTNY Pięć kilometrów i sto lat od Goethego, Buchenwald Wenecja, cmentarz San Michele Wokół gór Libanu Na drodze z Algieru do Ghardai W Chengdu, w domu poety Du Fu Na Wyżynie Tybetańskiej w drodze do jeziora Qinghai (Kuku-nor) Kontrapunkt 2. Kiedy jedna osoba staje się drugą słowo od tłumacza (Kazimierz Brakoniecki) Yvon Le Men (Kazimierz Brakoniecki) nota edytorska