Marcin Mazureknarzędzia online · artykuły · księgarniaRSS
Okładka: Trawers

Trawers

Autor: Andrzej Sosnowski

Inne wydawnictwa (PWN)

21,14 zł 27,00 zł -22%

Kup w Księgarni PWN

Kategorie
Pozostałe książki
Wydawca
Biuro Literackie
Rodzaj
książka
ISBN
9788365125699

Opis

Po "Sezonie na Helu", "Sylwetkach i cieniach" czy "Domie ran" nie dziwi powracająca w twórczości Andrzeja Sosnowskiego postać Arthura Rimbauda, jednego z najważniejszych poetów nowoczesności, do którego autor "Dożynek" odwołuje się stale, choć z różną intensywnością. Tym razem między własne utwory Sosnowski wplata ułożone w dwa cykle przekłady fragmentów z "Iluminacji", których echa pobrzmiewają później w wieńczącym tom, wirtuozerskim poemacie "Trawers". Nowa książka wydaje się ponowną próbą pomyślenia i przekroczenia idei końca literatury albo też spójnej, "kojącej" narracji o świecie. Jeśli prawdą jest, że wiersze z "Domu ran" skłaniały się – jak zauważyła Joanna Orska – "ku dyskursowi z tezą, z przesłaniem, które wykłada się wprost", to w przypadku "Trawersu" pisarski wysiłek poety koncentruje się na powrocie poetyckości, dyseminacji, rozplenieniu sensów i znaczeń słów. Sosnowski po raz kolejny stawia swoich czytelników nad przepaścią języka, ale wyciąga z tej kłopotliwej sytuacji odmienne niż dotychczas wnioski. Znaczące przesunięcie akcentów dało się zaobserwować już w "Domie ran", podsuwającym swoim czytelnikom – szczególnie lewicującej części krytyki literackiej – odczytania w duchu marksistowskim i sytuacjonistycznym, wskutek czego krytyczne wobec współczesności komentarze były odczytywane jako działania nieledwie rewolucyjne. Podobny gest zostaje przez poetę powtórzony już w pierwszej prozie z "Trawersu", w której Sosnowski odwołuje się nie tylko do Hegla, ale również do Guya Deborda, założyciela Międzynarodówki Sytuacjonistycznej. O "Trawersie" Tomasz Cieślak-Sokołowski napisał: "W końcowych partiach tytułowego poematu pada fraza: 'Z domu ran/ przenieśliśmy się do miasta pociech'. Chodzi tu nie tyle o przeprowadzkę w oswojony ton żałobny ('miasto pociech' przybywa z 'Trenu II' Kochanowskiego), ile o odnowienie sytuacji 'po'; po końcu starego świata, po schyłku dawnych porządków. W tym mieście (Anna Kałuża charakteryzowała je jako 'ciągłą narrację o niekończącym się finale nowoczesności') zamieszkała jednak jakaś nowa wiara – wystawiona ku 'jakiejś obcej/ nowe/ aurze życia'". Na pytanie, co po końcu starego świata, nie ma tu prostej odpowiedzi: "syndyk masy upadłościowej starego świata na swojej wieży/ stoi jak stał w błyskach trzech morskich latarni taki piękny/". Zestawienie starych i nowych poematów pokazuje, że rozpad języka to także klęska porządku i ładu społeczno-politycznego. Nowa stolica, do której zniósł dryfującego narratora "Trawersu" "jakiś dziwny prąd", chociaż pnie się w górę i "ma sto dwadzieścia kondygnacji", okazuje się miastem pustym, miastem "żywych trupów" albo "żywych tropów", groteskową i makabryczną fikcją.

Linki do księgarni są linkami partnerskimi Grupy Helion i Księgarni PWN (przez sieć Adtraction). Ceny i dostępność pochodzą z oferty wydawcy i mogą się zmienić.