Opis
Codzienność służy zmysłom, a zmysły – sztuce. W poezji Pawła Tańskiego obserwujemy kilka wzajemnie dopełniających się aktywności artysty, który ulega pokusie przekładu intersemiotycznego. Rywalizują ze sobą malarstwo i muzyka, ale ostatecznie ustępują dziedzinie trzeciej, którą jest sztuka słowa, znajdująca ujście właśnie w poezji. Analityczna rewizja doznań i odpowiedzialnych za nie receptorów odkrywa niezmierzoną wielość barw i dźwięków, także tych bliskich progom postrzegania, ale jakości te bywają unicestwiane nie tylko ograniczeniem rozdzielczości sensorycznej, lecz również stereotypem zamkniętej klasyfikacji i brakiem nazwy. Niekiedy poeta próbuje zdefiniować je synestezją, motywowaną, zbliżoną długością fali barwy i dźwięku. W ten sposób „czerwień gra między f a fis”. Niezależnie od tych związków, każda gra toczy się w słowie. z posłowia Piotra Michałowskiego Spis treścispod siódmego żebra oko le. jeszcze się nie umalowałam nowa partia rzeczowników kołdra w kwiaty; użyj zdania nowa noc, nie tędy moja matka gęś lecą żurawie smoła pismo techniczne piosenka dla wszystkich moich bliskich żyjących i umarłych na koniec 2011 roku czerwień gra między f a fis drzewo renklodowe nieszpory; madrygały okazje czynią char – ty plenery, palce, psie łapy czarne krążki wliczając w to szumy ais kronos pasaże(r) teraz wchodzi gama G-dur pielęgniarki były miłe we wszystkich sanatoriach w jakich byłem jaki błąd popełniłem? ta dziwna marynarka dwa razy próbowałem we wszystkich hotelach w jakich byłem we wszystkich wytwórniach w których mieszkałem we wszystkich szkołach w których się uczyłem spod siódmego żebra diagnostyka karmy kiedy miałem siedem lat na starych śmieciach miałem w życiu siedem domów pan oko pan ogon paweł wakarecy zbiera grzyby w lesie za moją stodołą pejzaż z dwoma czerwonymi domkami w gamie D-dur we wszystkich stodołach w których miałem studia nagrań Kalejdoskop mowy świata (Piotr Michałowski)