Marcin Mazureknarzędzia online · artykuły · księgarniaRSS
-5% na wszystkie ebooki w Księgarni PWNWpisz kod w koszyku Księgarni PWN przy zamówieniu. Kod ważny do 31.10.2026.
allAFF5

Ebooki objęte rabatem: Popularnonaukowe i specjalistyczne Ekonomia i biznes Fantastyka Historyczne Dla dzieci i młodzieży Kulinarne

Okładka: Pogrom

Pogrom

Autor: Emil Zola

Inne wydawnictwa (PWN)ebook

20,49 zł 22,49 zł -9%

Kup w Księgarni PWN

Kategorie
Literatura piękna, Powieść społeczno-obyczajowa
Wydawca
Avia-Artis
Rodzaj
ebook
ISBN
5900497302005

Opis

„Pogrom” to utwór znanego francuskiego pisarza Émile Zola, który jest uznawany za głównego przedstawiciela naturalizmu. Wszystkie jego utwory zostały umieszczone w Indeksie ksiąg zakazanych dekretami z końca XIX wieku. „?Henryeta na drodze do Balan z początku mogła się szybko posuwać. Była zaledwie godzina dziewiąta; gościniec szeroki, otoczony domami i ogrodami, był jeszcze wolny, coraz bardziej jednak zapychał się w miarę zbliżania do miasteczka, z którego mieszkańcy uciekali a wojska ciągle się przesuwały. Przy każdej fali tłumu, Henryeta przyciskała się do ścian; prześlizgiwała się, przemykała zawsze. I drobna, okryta ciemną suknią, ze swemi pięknemi włosami jasnemi i twarzyczką bladą na pół ukrytą pod czarną koronką, nie zwracała na siebie niczyjej uwagi, nic nie powstrzymywało jej kroku lekkiego i cichego. Ale przed Balan pułk piechoty marynarki zagrodził jej drogę. Była to zbita masa ludzi, czekających na rozkazy, stojąca pod cieniem wielkich drzew. Spięła się na palce i nie mogła dojrzeć końca. Jednakże usiłowała zrobić się jeszcze mniejszą, przecisnąć niejako. Odpychano ją, czuła, że ją uderzają kolbami. Po dwudziestu krokach rozległy się krzyki i protestacye. Jakiś kapitan spostrzegł ją i krzyknął: — Hej, kobieto, czyś oszalała?... Dokąd idziesz? — Idę do Bazeilles. — Jakto do Bazeilles? Rozległ się śmiech ogólny. Pokazywano ją sobie, żartowano. Kapitan, rozweselony także, mówił: — Moja dzierlatko, mogłabyś też zabrać nas z sobą do Bazeilles!... Byliśmy tam przed chwilą i mam nadzieję, że jeszcze powrócimy, ale muszę cię ostrzedz, że tam jest bardzo gorąco. — Idę do Bazeilles, do mego męża — odrzekła Henryeta swym głosem słodkim a jej oczy blado — niebieskie zachowywały ciągle wyraz spokojnego postanowienia. Przestano się śmiać; jakiś stary sierżant wziął ją za rękę i zmusił do powrotu. — Widzisz, moje biedne dziecię, że niepodobieństwo jest iść dalej... kobieta nie może w tej chwili dostać się do Bazeilles... Twego męża znajdziesz później. No, miej że rozum!” Fragment

Linki do księgarni są linkami partnerskimi Grupy Helion i Księgarni PWN (przez sieć Adtraction). Ceny i dostępność pochodzą z oferty wydawcy i mogą się zmienić.