Opis
Brak zdarzeń i ubogi dopływ doznań skazują na zamknięty świat jaźni i monolog wewnętrzny, w którym odbywają się powtarzalne seanse pamięci i wyobraźni. Taki program poezji z reguły zapowiada nudę, nie obiecując atrakcyjnej przygody czytelniczej. A jednak poetka potrafi przezwyciężyć te ograniczenia trywialności oszczędnym a celnym słowem, z którego wybrzmiewa szczerość indywidualnego doświadczenia, niekiedy zdolna wyzwolić eschatologiczny dreszcz w najważniejszym, najprościej wyrażonym pytaniu o chwilę ostatnią. Refleksję egzystencjalną uruchamia bowiem nie hamletyczny monolog, lecz próba opisu drobiny istnienia, otulonej ciszą powstałą z przemilczenia wszystkich odwiecznych mądrości. Monologi nieskażone żywiołem konwersacji i obudowane ciszą celnie oddają stan, którego doznajemy często, a który łatwiej przeżyć niż opisać. Dlatego wiersze Elżbiety Olak nie potrzebują długiego komentarza, lecz innej otuliny: empatycznego współmilczenia w cichej lekturze. z posłowia Piotra Michałowskiego Spis treściOtulina Szczęście *** (Zwilczałam. Głosy mi straszne...) Rozpacz Eter *** (Jestem łowcą czułości...) *** (Gdy nie czekam...) Cud *** (Dlaczego nie pisałam?...) *** (Już nie pozwolę żadnej chwili...) Déja vu Zen *** (Ciągle pamiętam jak boli samotność...) Mijanie (Nie) *** (Obudź mnie, dotknij, pocałuj...) *** (Czy to będzie zwykły dzień?...) Księżyc *** (Kocham te esemesy o 5 rano...) Thank you for stepping by *** (Coś cię boli?...) Pusta miska Lalka Świerszcze *** (Dzwonisz do mnie jadąc tam...) Jadąc Warkoczyki My home is not my castle *** (Przez las w śniegu po kolana...) *** (Wino białe, natka pietruszki...) Skrzydła *** (Co mogłabym ci napisać szeptem...) *** (Nie ma dobra ani zła...) *** (Odzierasz mnie z siebie powoli...) *** (Deszcz za oknem...) *** (Miłość...) *** (Modlitwa o niepanikowanie...) *** (Światła migoczą w oddali...) Dla przyjaciela *** (Tylko wrodzona estetyka...) *** (Taki koniec...) *** (Z każdym rokiem coraz mniej...) Biała sukienka *** (Można zatrzymać mnie zwyczajnie...) *** (Gdzie jest we mnie to...) *** (A tak naprawdę to...) Jesień Srebrna rybka Prosty wiersz *** (Wszystko znów na swoim miejscu...) Samotność w otulinie ciszy (Piotr Michałowski)