Opis
Najnowsza – tym razem prozatorska – książka Tomasza Dalasińskiego zadziwia nieskoordynowaniem niczego z niczym [...]. Zastanawiają mnie w niej tak naprawdę cztery kwestie: jak autor mógł sam siebie dopuścić do napisania czegoś takiego? Jak wydawca mógł sam siebie dopuścić do zaśmiecenia swojego zawodowego dossier czymś takim? Jak czytelnik (zakładając, że ktoś to w ogóle czyta – jeśli nie, absurdalność tej uwagi nie zostanie dostrzeżona, bo nikt się o niej nie dowie) może sam siebie dopuścić do pogrążenia się w lekturze? Jak krytyk (o, to chyba autorefleksja) może sam siebie dopuścić do pisania tego wszystkiego? Dalasiński w Nieopowiadaniach na te pytania nie odpowiada, i to jest chyba największą zaletą jego książki. Tomasz Dalasiński, Miłość, śmierć i kebaby. „O Nieopowiadaniach” Tomasza Dalasińskiego (fragment) Spis treściAneks [...] Ameryka Kartka z dziennika (13) Kartka z pamiętnika (56) Ctrl+C, Ctrl+V Księgi wyjścia Korpo Dawno i nieprawda (reportaż) Psycho Telefon w pustym mieszkaniu Jednak The Cure, A forest Spływ Jestem sam swoją matką Palec w zupie Ojciec Parafia pw. Świętego Mateusza Kartka z dziennika (149) Awers/Rewers Miłość, śmierć i kebaby. O Nieopowiadaniach Tomasza Dalasińskiego [fragmenty] Ja was jeszcze dojadę! Wszystko i nic Czarne cukierki Grzech kotka! Tostmodernizm Lydia Davis pisze Tostmodernizm 21 12 kwietnia 2015 Bohater Nomen omen Nieopowiadania [hasło słownikowe] Sezon Most of all Dwie staruchy jedzące sushi Poniedziałek