Opis
Urzekł mnie ten tom od razu, po pierwszej lekturze i połknął jak Miłoszowy „biały wieloryb świata”. Czym innym jest poezja, jeśli nie urzekaniem, rzucaniem uroku, jego promieniowaniem? Litera wierszy pomieszczonych w Bazie bierze w posiadanie w przeciwieństwie do tysięcy wierszy powstających codziennie w montowniach naszej ziemi, które nie tyle urzekają, co odżegnują się od czytelnika i nie tyle go zawłaszczają, co z lekka odpychają jak przejrzały ser. Wojciech Kass Spis treściWIERSZE Z PAMIĘCI Siódme poty Pływak Na śmierć mojej ulicy Na dom dzieciństwa Na zieloną lokomotywę z pomarańczowym paskiem Na koniec świata i jego początek Baza Na drzewo dzieciństwa Na bocznym torze Tam Popołudnia Kino „Brda” Wyprawa Procesja Tu gdzie jestem Fontanna W Warszawie Jezusie w umęczonym ciele Iggy’ego Popa Widzenia Siedzieliśmy w ogrodzie Pieśń mojej mizantropii Początek WIERSZE Z FILMÓW Niebieskie lato Mamma Roma Pogarda Bullitt Pięć łatwych utworów Francuski łącznik Rozmowa Taksówkarz Czas apokalipsy Nosferatu wampir Syberiada Nostalgia Pewnego razu… w Hollywood Paris, Texas posłowie [Wojciech Kass]